Orkiszowy naleśnik z karmelizowanymi gruszkami i nadzieniem słonecznikowo-sezamowym

18:56


Witajcie :)
Dawno nie było nowego postu, ale musiałam poukładać sobie kilka spraw i na nowo określić swoje priorytety. Czasami trzeba zrobić krok w tył, aby ruszyć przed siebie z większą siłą, energią i entuzjazmem :)
Mam dla Was dzisiaj propozycję słodkiego, przepysznego i aromatycznego deseru, który zachwyci swoim niebanalnym smakiem. Choć mamy tutaj pozornie znane składniki i połączenia, to efekt jest niesamowity i warty spróbowania.


Składniki :

nadzienie :

  • ok. 3 łyżki pestek słonecznika
  • ok. 2 łyżki sezamu
  • ok. łyżka ekspandowanym nasion amarantusa
  • ok. łyżeczka nasion chia
  • ok. 2 łyżeczki oleju kokosowego
gruszka :
  • 1 duża gruszka
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • kilka goździków 
  • ok. 2 łyżeczki oleju kokosowego
naleśnik :
  • 3 łyżki mąki orkiszowej (jasna bio typ 500)
  • 3 łyżki wody mineralnej niegazowanej
  • 1 jajo
  • jogurt naturalny
  • gorzka czekolada
  1. Słonecznik i sezam zmiksować bardzo dokładnie.
  2. Do zmiksowanych nasion dodać amarantus, chia, olej kokosowy i dokładnie wymieszać wszystko tak, aby powstała zwarta masa (można ewentualnie dodać więcej oleju kokosowego).
  3. Gruszkę umyć, obrać ze skórki i pokroić w cienkie plastry. 
  4. Na patelni rozgrzać olej kokosowy, po chwili dodać goździki oraz cukier i czekać, aż cukier się roztopi. 
  5. Na patelni układać plastry gruszki. Gdy zbrązowieją, przewrócić na drugą stronę. (à la karmelizacja :) )
  6. Składniki na naleśnika zmiksować i z powstałej masy usmażyć naleśnika (można smażyć bez użycia tłuszczu na specjalnej patelni).
  7. Czekoladę zetrzeć na tarce.
  8. Usmażonego naleśnika przełożyć przygotowaną masą. Na masę ułożyć gruszki.
  9. Naleśnika zgiąć w pół, na wierzch dodać jogurt naturalny, a całość posypać czekoladą.


Lubicie takie desery ? Skusicie się na małe co nieco ? :)

Emilia :)

You Might Also Like

30 komentarze

  1. Mnnn Brzmi i wygląda smakowicie :) Jesli masz czas i ochotę to zapraszam do siebie na jesienną inspirację :) http://szymkowerobotki.blogspot.ie/p/romwe-fashion.html Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już zaglądam do Ciebie :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. mmmniaaam ! :D narobiłaś smaka ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Narobiłaś mi ochoty w środku nocy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W takiej wersji nie jadłam jeszcze naleśników :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to smacznie wygląda :D A miałam na dietę przejść :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naleśnik wygląda cudnie :) Oczywiście wnętrze wyjadłabym najpierw, zanim dobrałabym się do naleśnika :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh, dopiero zjadłam kolację, a jak zobaczyłam ten przepis (i te zdjęcia!), to znowu zrobiłam się głodna :( Na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł na to nadzienie! Koniecznie muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym taki wsunęła - nadzienie troszkę jak chałwa, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. deserek super, pasuje mi na leniwe późne niedzielne śniadanie:) nie jestem wielką fanką gruszek na surowo ale może takie karmelizowane przypadną mi bardziej do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poproszę porcję! Albo dwie albo cztery od razu! :) wyglądają bardzo apetycznie! Świetny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie dość ,że tak pięknie wygląda to jeszcze na pewno smakuje wybornie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sama karmelizowana gruszka brzmi pysznie a to nadzienie to już w ogóle miazga :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam naleśniki, więc i ten by mi posmakował.

    OdpowiedzUsuń
  15. Orkisz wyciągnął mnie z bardzo głębokiej anemii, także polecam wszystkim to zboże jeśli macie problemy z krwią.
    Naleśniki wyglądają fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem trzeba się na chwilę zatrzymać i zdystansować, a krok w tył tylko po to aby wziąć większy rozpęd! :)

    Zaciekawiła mnie ta gruszka, na początku pomyślałam, że to chyba mega trudne będzie, a tu proszę - strach ma tylko wielkie oczy :) na pewno podejmę ryzyko ;)

    OdpowiedzUsuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.