Makaron z fasolką szparagową, kaparami i suszonymi pomidorami

15:48


Witajcie :)
Mam dla Was dzisiaj kolejne proste, pyszne, zdrowe i sycące danie. Jak widać, jestem miłośnikiem makaronu i mogłabym go jeść codziennie, a wystarczy dodać nowy składnik, aby uzyskać zupełnie inny smak i nie znudzić się samym makaronem. Danie nie zajmuje dużo czasu i takie właśnie lubię najbardziej. Za to efekt jest bardzo aromatyczny i zapewnia uczucie sytości na kilka następnych godzin :)


Składniki :
  • 100 g makaronu z pszenicy durum
  • ok. 150 g żółtej fasolki szparagowej
  • ok. 10 suszonych pomidorów
  • ok. 10 kaparów (ja kupuję suszone pomidory razem z kaparami w jednym słoiczku w Biedronce)
  • nasiona słonecznika
  • pestki dyni
  • oliwa z oliwek lub olej rzepakowy ten ze słoiczka, w którym były suszone pomidory
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  1. Makaron gotować według przepisu na opakowaniu.
  2. Fasolkę szparagową oczyścić i umyć. Zagotować w garnku wodę. Do gotującej się wody wrzucić fasolkę i gotować ok. 5-6 min. Gotową fasolkę pokroić na kawałki.
  3. Na patelni podgrzać oliwę z oliwek lub olej. Dodać nasiona i pestki. Po chwili dodać pokrojone drobno suszone pomidory i kapary. Następnie dodać fasolkę. Całość wymieszać i jeszcze przez chwilę trzymać na gazie.
  4. Makaron odcedzić. Dodać do patelni z resztą składników. Całość wymieszać, ewentualnie podgrzać. Dodać natkę pietruszki. Doprawić do smaku.

Lubicie fasolkę szparagową ? 
Też jesteście miłośnikami makaronu ?
:)

Emilia

You Might Also Like

53 komentarze

  1. Ja niestety mam zakaz na fasolkę szparagową jak i inne rośliny strączkowe, ale rodzice uwielbiają więc pewnie i takie danie polubią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda apetycznie- jem go wzrokiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie wygląda , uwielbiam makarony z warzywami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko jadam makaron, nawet lubię, ale sama nie wiem dlaczego tak rzadko decyduję się na taki posiłek. Chwila - mąż nie znosi makaronu i pewnie przez to. Przepis mi sie podoba, chociaż wolę zieloną fasolkę. Za kaparami też przepadam, zawsze w lodówce stoi dyżurny słoiczek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) ja lubię i żółtą i zieloną :) Kapary są przepyszne :)

      Usuń
  5. Muszę spróbować, tym bardziej, że ostatnio mam ogromną fazę na pomidory suszone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszone pomidory to mój zdecydowany ulubieniec :)

      Usuń
  6. Uwielbiam makarony w każdej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam makarony w każdej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zauważyłam tą miłość do makaronów, sama rownież jestem miłośniczką.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja makaronów nie lubię ale dodatki doń jak najbardziej;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe połączenie :) sama bym na takie nie wpadła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. To pierwszy blog, na który trafiłam o tematyce żywnościowej. Wow :D Ten makaron wygląda smacznie, tez jestem miłośniczką makaronu, mogłabym go jeść na okrągło, ale ja jem go w sposób bardzo zwykły, zazwyczaj dodaje tylko sos, to pewnie dlatego, że w ogole nie znam się na gotowaniu :P Podrawiam i zapraszam do mnie na bloga ( recenzentka-książek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze urozmaicisz swoje makaronowe dania :) dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  12. Takie kombinacje to ja lubię i chętnie smakuję :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dało się zauważyć, że jesteś miłośniczka makaronów jeśli ktoś śledzi Twojego bloga. Makaron to bardzo wartościowy produkt, daje nam energię, więc należy do jeść. Bardzo podoba mi się, że kombinujesz z dodatkami, które nie tylko wpływają na smak, ale również na wartość odżywczą dania. Np. fasolka to źródło całkiem dobrego białka oraz błonnika. A teraz mamy na nią sezon! Również bardzo cenne są pestki i nasiona, które dodałaś - kwasy omega-3 świetnie działają na naszą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepis zapowiada się skuper ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam! Jak to apetycznie wygląda. Uwielbiam taki makarony, choć za często jadać ich nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dania z makaronem to dla mnie jak niebo na talerzu! Twój przepis potwierdza fakt jakie pyszności można stworzyć z wykorzystaniem makaronu :) Fasolkę szparagową uwielbiam. Za to nie przepadam za smakiem kaparów. Od roku stoi u mnie w lodówce otwarty mini sloiczek z kaparami. Zastanawiam się dlaczego go jeszcze nie wrzuciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dla mnie też są przepyszne takie dania. Kapary są specyficzne, kwestia smaku :)

      Usuń
  17. Ojej ale pyszności, dobrze, że właśnie przed chwilą zjadłam ryż z kurczakiem , bo na głodnego bym nie mogła patrzyć na te zdjęcie :D Ja lubię makaron, ale taki kupuję bezglutenowy :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bezglutenowy jak najbardziej też chętnie bym zjadła :*

      Usuń
  18. Do kaparów mamy mieszane uczucia ale w takim daniu na pewno byśmy je spróbowały ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda bardzo smacznie. Skusiłabym się z chęcią. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię takie kolorowe dania :) Nie dość, że smakują to jeszcze jak się eksponują na talerzu! :):)

    OdpowiedzUsuń
  21. A właśnie się zastanawiałam, co zrobić jutro na obiad :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  22. wszystkie składniki uwielbiam, więc z chęcią bym zjadła takie danie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Makaron daje niemal nieograniczone możliwości. Twoje danie wygląda bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też jestem pasto-maniaczką - zdecydowanie moja kuchnia lubi ograniczyć się do włoskich dań. Ostatnio - ale to akurat w restauracji - jadłam spaghettii z sosem pomidorowym, oliwkami, kaparami właśnie i anchois - fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham makarony w postaci wszelkiej <3 to będzie mój następny makaronowy obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda bajecznie i w końcu mam pomysł jak zużyć kapary :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna kompozycja :)
    Fasolkę szparagową uwielbiam, a makaron ostatnio jem głównie kukurydziany i żytni :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam fasolkę a także makaron, więc jest to idealne połączenie dla mnie. :) Wygląda naprawdę apetycznie, aż się głodna zrobiłam!:D

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze nie wypróbowałam, ale chętnie sięgnę po to sycące i kolorowe danie :)

    OdpowiedzUsuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.