Orzechowe batony bez pieczenia

18:38

Witajcie :)
Lato już prawie w pełni. Słońce nie oszczędza nam swoich promieni, a wysoka temperatura skłania do snucia wakacyjnych planów. Trochę mnie tutaj mniej, ponieważ czerwiec to gorący miesiąc nie tylko ze względu na pogodę, ale także z powodu sesji. 
Dzisiaj mam dla Was banalny, bardzo sycący i bardzo odżywczy przepis na batony, którymi można zajadać się (prawie) do woli :) 


Składniki * :

  • kilka garści orzechów włoskich
  • kilka orzechów nerkowca
  • kilka orzechów laskowych
  • kilka daktyli
  • garść ziaren słonecznika
  • garść rodzynek
  • łyżka wiórków kokosowych
  • ok. 2 łyżki oleju kokosowego
  • ok. 2 łyżki płatków owsianych
  • łyżka płatków jaglanych błyskawicznych
  • łyżka płatków błyskawicznych komosy ryżowej
  • łyżka miodu
1. Orzechy, daktyle, słonecznik zalać wodą i odstawić na kilka godzin (najlepiej na noc). Po tym czasie zblendować je z wszystkimi płatkami, olejem i miodem. Następnie wymieszać całość z rodzynkami i wiórkami.
Można również zalać wcześniej wszystkie płatki, żeby napęczniały. Potem je odsączyć i zmiksować z resztą.
2. Całość przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia foremki, czy pojemnika. Wyrównać powierzchnię i wstawić do lodówki na kilka godzin lub do zamrażarki dla szybszego efektu.
3. Gdy masa stwardnieje, wyłożyć całość na papierze i pokroić w batony.

* Robiąc te batony, mieszałam składniki na oko, dlatego podaję niedokładne miary. Gdyby masa była za gęsta, należy dodać trochę wody. Można także próbować połączeń innych składników, nie zapominając o oleju kokosowym, aby całość stwardniała.




Lubicie takie batony ? Robicie w domu własne słodkości ?

:)

Emilia

You Might Also Like

28 komentarze

  1. kiedyś zrobiłam batniki praaawie na surowo bo je suszyłam w 60 stopniach przez ponad 2 godziny (tak to jest jak prąd wliczony w czynsz hehe) ale chcę zrobić takie całkiem surowe:) niestety zapasy orzechów juz dawno wyjadłam i czekam na zjazd do Polski w celu uzupełnienia zapasów. Tylko jak tu poprzestać na jednym?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sprawa taka przekąska. W sam raz do pracy, przy napadzie głodu, lepiej zjeść coś takiego niż kupować sobie batoniki, które swoje kalorie oraz substancje chemiczne w nadmiarze posiadają!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają tak, ze palce lizać! Musza być mega :) a bez pieczenia to już w ogóle wypas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Batony wyglądają rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały czas wchodziłam na tego bloga z nadzieją, że pojawi się nowy wpis. I jest! Do tego idealny dla mnie :)Tylko jeden raz zrobiłam domowe batony, przepis na pewno wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam orzechy, chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie batony <3 Chętnie zrobię :) Też mam mało czasu na bloga odkąd wyjechałam do Bristolu. Nauka języka i poznawanie ludzi bardzo mnie pochłania :D Nie mniej jednak podobnie jak ty też staram się chwilę znaleźć dla "swojego dziecka" :D Powodzenia na sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też coś wiem na temat sesji :) A takie orzechowe batony w sam raz - dobrze robią na zwoje mózgowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raz zrobiłam takie i były pyszne, pewnie twoję są również :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Robiłyśmy już przeróżne batony ale też często kupujemy gotowe tak z ciekawości :P
    Twoje na pewno są przepyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Magiczne te batony! :) Przypuszczam, że ze względu na pyszny smak u mnie kawałki byłyby o wiele, wiele większe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że są to batony bez pieczenia, bo na stancji mam piekarnik gazowy, który mi wszystko przypala :/ Także muszę wypróbować, bo to prawdziwe bogactwo witamin i składników mineralnych oraz oczywiście błonnika ;) Super!

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ mi przyszła ochota na taką słodycz pyszną :) świetne batoniki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przyznam się, ze batonów jeszcze w domu nie robiłam, ale kusi mnie perspektywa ich przygotowania bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. omomom.... tak się składa że wszystko w domu jest ! Muszą być idealne, uwielbiam orzechy. Na pewno nie długo wypróbuję przepis. :) Będę w orzechowym niebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis! Szkoda, że nie mam wszystkicj składników w domu, ale jak kupię, to na pewno zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie przekąski, niestety zwykle kupuję je w sklepie, gdzie przepłacam. Dobrze byłoby pokonać wewnętrznego leniwca i zrobić je samodzielnie :-/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają jakby były z kakao:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Domowych batonów nigdy nie robiłam, ale są super opcją - dodatki i proporcje można modyfikować wedle własnych gustów, na dodatek wiemy, co jest w środku :) Na pewno się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mmmm wyglądają naprawdę apetycznie, jestem łasuchem i prawie wszystko mi smakuję, a orzechy to już wo gole niebo w buzi :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbia takie batony! Te wyglądają fajnie i będę chciała ich spróbować :) sama robię dużo rooożnych;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbia takie batony! Te wyglądają fajnie i będę chciała ich spróbować :) sama robię dużo rooożnych;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słodkości robione w domu są najlepsze :) Chętnie wypróbuje Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hejo!
    Gdzie znikłaś ?
    Ja w końcu się zdecydowałam, po przeczytaniu paru książek nadszedł ten czas :) Założyłam grupę na fb " Dieta Niełączenia " miło mi będzie jak dołączysz i mi pomożesz <3. Pozdrawiam a ja biorę się za jeszcze raz przejrzenia twego całego bloga i zrobię listę zakupów na jutro.

    OdpowiedzUsuń
  25. chętnie sięgnę po ten przepis ^_^

    OdpowiedzUsuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.