Cherophobia

20:49

Witajcie :)

Wyobraźcie sobie, że osiągacie upragniony cel, dostajecie pracę marzeń, kupujecie własne mieszkanie, wygrywacie konkurs, z łatwością dostajecie to, czego pragnęliście...
Co czujecie ?
Czy czystą i niezmąconą radość oraz szczęście ?
Czy radość z domieszką obawy i niepewności ?
A może macie wątpliwości i czujecie strach o przyszłość ?
Jaka jest Wasza reakcja ?
Dzisiaj chcę poruszyć temat stanu, który został nazwany jako cherophobia.

CHEROPHOBIA

Mówiąc najprościej, jest to strach przed byciem szczęśliwym i przed doświadczaniem stanu, w którym wszystko idzie po naszej myśli i mamy wciąż powody do zadowolenia, radości i satysfakcji. Co ona opowiada, kto się boi być szczęśliwym ? - ktoś stwierdzi. Może nie doświadczyliście tego stanu i bardzo się cieszę, ale wiem z własnego doświadczenia, a także z doświadczeń innych ludzi, bliskich, jak i zupełnie obcych, że to nie jest wymysł, ale taki stan, fobia naprawdę istnieje.
Dla jednych jest to chwilowe uczucie, które poprzez stopniową zmianę myślenia można oswoić. Dla innych utrzymujące się przekonanie i lęk, które wymaga specjalnej terapii.
Dlaczego pojawiają się takie uczucia ?
Może być to spowodowane obawą przed tym, że zaraz stanie się coś złego, że ktoś zostanie ukarany za bycie usatysfakcjonowanym i spełnionym, że okazywanie szczęścia i radości jest niestosowne...

Podłoże takich lęków może być bardzo obszerne i może wynikać z życiowych doświadczeń z przeszłości, genetycznych uwarunkować, czy wpływu środowiska, w którego otoczeniu funkcjonujemy. Czy nie uważacie, że nasze społeczeństwo odnosi się do osoby szczęśliwej z lekka dozą dystansu, a kiedy jest jeszcze bardziej zamożna i spełniona zawodowo, to już coś musi być nie tak ?

Co zrobić, jeżeli nie jest to poważna fobia ?

Rozwiązanie jest tak proste, że oczywiście trudne, ale trudne tylko dlatego, że wymaga determinacji, systematyczności, wiary i zaangażowania.
CODZIENNE powtarzanie sobie słów, które mają zbudować w naszej głowie nowe i lepsze przekonania. Można samemu stworzyć motywujące słowa i zdania, czy poszukać gotowych aforyzmów w internecie. Budowanie nowego sposobu myślenia to długi i niełatwy proces. Wymaga cierpliwości i zapału, który musi pokonać chwilowe kryzysy i słabości. Nawet jeżeli wciąż ten stan będzie powracał, warto pracować nad sobą, bo da to ogromne efekty w przyszłości. Z wielu badań wynika, że osoby zapisujące np. pozytywne rzeczy, które wydarzyły się w ich życiu były po pewnym czasie znacznie bardziej pogodniejsze, a także poczuły się lepiej fizycznie - zrzucenie z siebie pewnego emocjonalnego balastu działa niesamowicie i jest cudownym stanem, którego nie chce się już opuszczać.  

Warto powtarzać takie lub podobne słowa choćby co wieczór, a nawet trzymać przy sobie małe karteczki i w chwilach słabości brać je do ręki i czytać. Wiem, że to daje efekty i jest możliwe ! :)



Czy doswiadczyliscie takiego stanu,
a może jest to dla Was zupełnie obce uczucie ? 

You Might Also Like

26 komentarze

  1. Jak tak próbujemy sobie przypomnieć to raczej nie miałyśmy nigdy takich doświadczeń. Raczej cieszymy się z nawet drobnych rzeczy i choć jak każdy czasem mamy lekkiego doła z jakiegoś powodu, to nie otrzymuje się to zbyt długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super :) właśnie ta radość z najmniejszych rzeczy buduje wewnętrzne poczucie szczęścia :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę o czymś takim, może rzeczywiście coś w tym jest. Ja staram się doceniać małe gesty i cieszyć się z małych przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też początkowo się temu dziwiłam, ale gdy przyjrzałam się głębiej moim emocjom, uczuciom, to dostrzegłam w nich podobny element.
      Małe gesty i przyjemności - tego trzeba się trzymać :)

      Usuń
  3. Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam. Wyobrażam sobie jak smutne życie muszą mieć ludzie borykający się z tym problemem... To naprawdę straszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście jest to trudna sytuacja. Osoby, które borykają się z prawdziwą fobią, muszą każdego dnia walczyć o lepszą rzeczywistość.

      Usuń
  4. Kiedyś przechodziłam przez ten stan w trakcie spełniania jednego z moich największych marzeń- kupna konia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiesz jakie uczucia temu towarzyszą :) a zwłaszcza właśnie w trakcie spełniania swoich największych marzeń, tych wydawałoby się czasem nierealnych, czy nieosiągalnych. :)

      Usuń
  5. Wiedziałam, że taki stan jest możliwy, ale nie sądziłam, że ma swoją nazwę chorobową. Widocznie to coś poważniejszego, niż ogólnie się wydaje. Uświadomiłaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety jest poważniejsze niż się wydaje, bo przecież, czy można bać się szczęścia ? Okazuje się, że nawet coś takiego istnieje i ma swoją nazwę.
      :)

      Usuń
  6. Powiem krótko Strzeż mnie i wszystkich wszechświecie przed tym czymś :) Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o czymś takim, chociaż jak się teraz zastanawiam, to rzeczywiście są osoby, które zawsze mają jakieś ale. Nie wierzą we własne szczczescie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nabiera sensu, gdy się nad tym głębiej zastanowimy i widać to również często w naszym otoczeniu.

      Usuń
  8. Czasem jak wszystko idzie super dobrze przez chwilę zastanawiam się, co się zaraz zawali, bo to niemożliwe, żeby wszystko tak dobrze szło... Ale w moim przypadku to jest chwila refleksji, a nie fobia i da się z tym żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też bywa to chwilowa refleksja, na szczęście trwa bardzo krótko i zaraz przychodzi radość :)

      Usuń
  9. Na szczęście nie słyszałam o tej fobii i nie miałam jej objawów. Mam nadzieję, że w życiu nigdy tego nie doświadczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam nadzieję, że jej nie doświadczysz :)

      Usuń
  10. przyznam szczerze, że nie wiedziałam o cherophobii wcześniej - bardzo interesujący post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet lepiej, że o niej nie słyszałaś.
      Dziękuję :)

      Usuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tym, że strach przed szczęściem może być fobią. Nie, no myślę, że na tę fobie nie cierpię, jednak ostatnio rozmawiałyśmy (w gronie znajomych) o wygraniu dużej kasy w lotto i zgodnie stwierdziłyśmy, że trochę strach tak z dnia na dzień dostać tyle milionów i że jeśli już miałybyśmy coś wygrać, to raczej w extra pensję. Ale to się chyba nie liczy, bo przecież pieniądze szczęścia nie dają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą wygraną w lotto to bardzo dobry przykład na taki zwykły, ludzki lęk. A pieniądze rzeczywiście szczęścia nie dają, ale mogą pomóc w wielu ważnych sprawach :)

      Usuń
  12. przyznam, ze zdarza mi się pomyśleć "wszystko się układa, podejrzane, pewnie zaraz coś się spieprzy". ale nigdy nie przyszłoby mi nazwać tego fobią w moim przypadku. ostatnie pogrubione słowa są w 90 % tym czym się w życiu kieruję- pozostałe 10 % to "gorsze dni" kiedy myślę negatywnie ale wybaczam to sobie bo wiem że i tak przyjdzie to lepsze 90%:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie myśli się niestety zdarzają, ale dobrze, że nie jest to fobia. Też mam takie 10% gorszych dni i też wybaczam to sobie i czekam, aż znów pojawią się te lepsze chwile :)

      Usuń
  13. Pierwszy raz słyszę o czymś takim, ale bardzo ciekawy post <3.

    OdpowiedzUsuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.