Ciasto z przepisu mistrza cukiernictwa

19:00


Tym razem skusiłam się na przygotowanie ciasta, które zwróciło moją uwagę prostotą wykonania, składnikami, czasem przygotowania, a także tym, od kogo pochodzi ten przepis. Myślę, że większość z Was słyszała o Pawle Małeckim, który jest mistrzem cukiernictwa i który był związany z Lidlem. To właśnie w jednej z gazetek promocyjnych tej sieci sklepów trafiłam na przepis i postanowiłam go wypróbować.
Nie spodziewałam się takiego efektu ! Ciasto wyszło przepyszne. Jest to idealna propozycja na chwilę przyjemności i zapomnienia o codziennych zasadach, których staram się ściśle trzymać, czyli unikać mąki pszennej, czy cukru. Jednak czasami potrzebuję zjeść coś takiego, co paradoksalnie pozwoli mi jeszcze bardziej trzymać się zdrowego stylu życia. Równowaga jest najważniejsza. Więc czasem warto zapomnieć o zasadach i zrobić sobie dzień niewinnej rozpusty :)
Minimalnie zmodyfikowałam oryginalny przepis, ponieważ użyłam mniej cukru i nie dodałam suszonej żurawiny.

CIASTO Z MORELAMI
- 120 g masła o temp. pokojowej
- 50 g cukru
- 2 jaja o temp. pokojowej
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- szczypta soli
- 260 g mąki pszennej, przesianej przez sito
- 6 g proszku do pieczenia (sypałam na oko)
- 400 g świeżych moreli (umytych, wypestkowanych i pokrojonych w półksiężyce)
- cukier puder do posypania
Masło z cukrem ucieramy na puszystą masę. Cały czas miksując, dodajemy stopniowo cukier waniliowy, jaja, sól, mąkę i proszek do pieczenia. Masę przekładamy do formy wysmarowanej tłuszczem i oprószonej mąką. Morele układamy na wierzchu ciasta. Pieczemy 40-45 minut w temp. 200 st. C (bez termoobiegu). Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.



Skusicie się na kawałeczek ? :)


You Might Also Like

17 komentarze

  1. O rany i jak tu się oprzeć ja tu z każdej strony takie pyszności! :D Wygląda znakomicie! Uwielbiam morele :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusimy sie na kawałeczek <3 Przepis rzeczywiście jest bardzo prosty. Zawsze wydawało mi się, że pieczenie to coś szalenie skomplikowanego, a tutaj rozumiem każdy punkt instrukcji ;) A zatem może warto byłoby spróbować. Szkoda tylko, że to taka nie do końca zdrowa słodkość, będę musiała poczekać z jej wypróbowaniem do grudnia :) Niemniej jednak chętnie nauczylabym się piec - takie domowe ciasta (wszystkie, niekoniecznie te "fit") na pewno są zdrowsze od kupionych, bo wiadomo, co jest w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez myślałam, że pieczenie musi być skomplikowane, ale teraz stawiam ba proste przepisy i są pyszne :) właśnie takie ciasto to dobra alternatywa dla takiego ze sklepu, bo tak jak piszesz, wiem, co w nim jest :)

      Usuń
  3. Skusiłabym się! :-)
    Jak na razie wypróbowałam jego przepis na kremówki i wyszły niesamowite. Ciężko było się powstrzymać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremowki - wspaniałe :) chyba każdy jego przepis się udaje :)

      Usuń
  4. Zapewne jest super pyszne bo na takie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja poproszę o kawałek, bo rewelacyjnie wygląda :). Mniam :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, po szczegóły zapraszam na mojego bloga :)

    http://moja-fit-droga.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award-vol-3.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ono pięknie i smacznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To kiedy mogę wpaść po swój kawałek? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. aż ślinka cieknie (chociaż nie jestem głodna, bo śniadanko zjedzone dopiero godzinę temu!) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze już na sam widok ślinka cieknie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne Ci wyszło mniam :) zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.