Zdrowie na talerzu

13:38

 
 
 
Tym razem natrafiłam w bibliotece na „Zdrowie na talerzu” A. W. Bogackiej. Nie znajdziemy w tej lekturze badań naukowych, czy medycznych nowinek, ale możemy przeczytać o ważnych elementach, z którymi spotykamy się codziennie.
Chcę podzielić się z Wami wątkami, które są dla mnie szczególnie interesujące i są kolejnym krokiem na drodze zbalansowanego życia.
 
v  Po pierwsze, autorka podkreśla, że jedzenie to coś, co urosło naturalnie. Nie trudno się nie zgodzić, prawda ? Zatem są to :

ziarna, warzywa, owoce, ryby, mięso  – i ich przetwory.

v  Po drugie, podkreśla się znaczenie czytania etykiet. Sama mam manię na tym punkcie i nie kupuję czegoś, co ma w składzie coś dziwnego, czego nazwy nie znam lub ewentualnie po sprawdzeniu w specjalnej aplikacji nie upewnię się, że dany składnik jest nieszkodliwy i niezbędny do produkcji danego produktu. Wciąż walczę z moimi najbliższymi, aby czytali etykiety, ale na razie to walka z wiatrakami.

Ważne jest to, że składniki są podawane w kolejności malejącej, co oznacza, że składnika na pierwszej pozycji jest najwięcej.

v  O czym mówią E – składniki ?

E100-199  Kolor

E200-399 Trwałość

E400-599 Konsystencja

E600-999 Smak i estetyka

Niektóre szkodliwe barwniki :

amarant, azorubina, czerń brylantowa

Niektóre szkodliwe konserwanty:

dwutlenki siarki ( tak ciężko znaleźć suszone owoce bez tego dodatku), benzoesan sodu

Polecam Wam aplikacje na Androida, które stosuję od dawna, a przydają się podczas wizyty w sklepie :)  
Wiesz co jesz, Chemiczne dodatki do żywności, E-składniki
 

Cudowne pokarmy według A. W. Bogackiej :
 

awokado
 
banany
 
brokuły (najlepiej szybko podsmażone lub gotowane na parze)
 
cebula (najlepiej lekko podduszona i dokładnie przeżuta)
 
czerwone winogrona (rodzynki)
 
czosnek
 
dynia
 
fasole
 
imbir (poszatkowany lub starty)
 
jabłka
 
jagody (maliny, żurawiny, jeżyny)
 
jogurt
 
kapusta
 
szpinak (skropiony sokiem z cytryny)
 
brukselka
 
łosoś

makrela

marchew

mąka pełnoziarnista

oliwa  z oliwek (oczywiście z pierwszego tłoczenia na zimno)

orzechy

papryka słodka

płatki owsiane

pomidory

ryż brązowy

siemię lniane

sezam

zielona herbata

czekolada gorzka (zawartość kakao powyżej 80 %)

Należy również unikać złych tłuszczów, które znajdują się w maśle, serach, pełnym mleku, lodach, śmietanie, margarynie, słodyczach i wielu innych.
 
Na koniec przepis na bardzo prosty i zdrowy sos sałatkowy.
SOS SAŁATKOWY 

- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2-3 łyżki soku z cytryny
- pół łyżeczki suszonego sproszkowanego czosnku (można pominąć)
- 3 ząbki świeżego czosnku drobno pokrojonego
- świeżo starty pieprz
 
Oliwę połączyć z sokiem i czosnkiem. Wymieszać i doprawić.

Zatem mamy tutaj książkę, która rzuca nowe światło na temat zdrowego stylu życia. Zachęcam do zajrzenia do całej lektury, ponieważ każdy z nas poszukuje czegoś innego i może odnaleźć w niej coś dla siebie. Mimo że jest to pozycja, która nie wprowadza spektakularnych informacji o zdrowiu, nakreśla istotne aspekty, o których powinniśmy pamiętać, dokonując codziennych wyborów żywieniowych :)

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Sama staram się od jakiegoś czasu jadać zdrowiej- chętnie sięgnę więc po tą książkę. Dodatkowej wiedzy nigdy za mało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha ;D Wolę nie wiedzieć, co jest dodawane do jedzenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam problem przez mój kierunek studiów - nazwy na etykietach nie są mi straszne, więcej, wiem, jak niektóre z tych związków wyglądają. A przez to chyba dopadła mnie mała znieczulica. Chociaż uczęszczałam też na fakultet "Zdrowa żywność a chemia" i dowiedziałam się na nim wielu ciekawych rzeczy. Nie twierdzę, że dodatki do żywności to coś wspaniałego, ale też każdy z nich jest odpowiednio przebadany i musi spełniać odpowiednie normy, przy czym produkty dla dzieci podlegają normom bardziej restrykcyjnym niż dla dorosłych. Stąd chyba nie jestem aż taką zagorzałą przeciwniczką dodatków do żywności, jednak mówię tutaj o produktach, które siłą rzeczy muszą zawierać jakiś, przykładowo, konserwant, a nie daniu z proszku, gdzie większość składników jest syntetyczna i jest ono z góry do dołu "napakowane chemią". W dzisiejszych czasach, przy masowej produkcji żywności, naprawdę ciężko jest wyzbyć się całej tej "chemicznej" otoczki, bo wiadomo, że producentom nie zależy aż tak bardzo na zdrowiu konsumenta, jak zależy im na zyskach. Dlatego tutaj przede wszystkim chodzi o nasz świadomy wybór. Chemia sama w sobie jest piękną, skomplikowaną nauką, dlatego nie postrzegajmy jej proszę jedynie przez utarty pryzmat dodatków do jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz możliwość zobaczenia jak to wygląda "od środka" i słusznie piszesz, że nie należy chemii postrzegać jedynie przez pryzmat tych chemicznych dodatków. Moje studia nie są związane z chemią, ale bardzo lubiłam ten przedmiot w liceum i fascynował mnie jako nauka, która w tak niesamowity sposób potrafi zdefiniować świat, który nas otacza :) Niestety przez wszystkie otaczające nas informacje, stałam się bardzo ostrożna i myślę, ze nie ma w tym nic złego, bo lepiej mieć taką "obsesję" niż pożeranie wszystkiego, co wpadnie w ręce. Dziękuję za Twój komentarz i tak dużo informacji "z innej strony" :)

      Usuń
  4. Będę musiała bliżej się przyjrzeć tym aplikacjom ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem alergikiem i m.in nie mogę jeść konserwantów, dlatego bardzo uważnie patrzę na skład. Owszem, zgadzam się, że większość suszonych owoców zawiera dwutlenki siarki, ale niektóre majonezy i ketchupy (i to wcale nie te najtańsze) również. Teraz te konserwanty ładuje się we wszystko co popadnie. Ja polecam aplikacje e-food - również na androida :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście majonezy i ketchupy tez mają bardzo ciekawy skład. Dzięki za polecenie aplikacji :)

      Usuń
    2. Jak mi się nawinie jakaś tego typu jeszcze aplikacja, to podrzucę :)

      Usuń
  6. ja mam manię sprawdzania etykiet, zawsze muszę wiedzieć, co dzieciom do jedzenia daję:)
    aplikacje e-food znam - całkiem fajna, i również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świadomość, że to od nas zależy zdrowie i przyszła jakość życia innego człowieka bardzo motywuje do dokonywania odpowiednich wyborów żywieniowych :) Dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam manii czytania etykietek. Czasami wręcz mnie trochę dziwi, jak ludzie wielką wagę do czegoś przywiązują, że prawie zapominają o wielu innych sprawach i skupiają się tylko na jednym, tj. na czytaniu tych etykiet. W życiu zawsze uważam, że należy zachować umiar. Niczego nie unikać, ale stosować z umiarem. Nie jestem przeciwko jedzeniu takich rzeczy, sama je chętnie jem, mimo że dostrzegam wiele zalet zdrowego jedzenia i tak dalej, ale zawsze - co mogę zrobić sama, to zrobię, ale co mi się nie opłaca, to kupuję gotowe i nie pluję sobie przez to w brodę, że tak bardzo mi to teraz zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, umiar i równowaga są najważniejsze i nie warto przesadzać w żadną stronę, ale ja tam lubię swoją manię :)

      Usuń
  9. Też czytam etykiety, ale nawet nie wiedziałam o istnieniu takich aplikacji! Muszę koniecznie sobie taką szybko ściągnąć ;)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka aplikacja to przydatna rzecz :) przepis jak zwykle super, na pewno wykorzystam :) Co do książki to wydaje się ciekawa. Niestety we wszystkim jest tyle chemii, że ciężko za tym nadążyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) tak, ciężko ciągle orientować się i nadążać za tym - nie starczyłoby czasu, aby o wszystkim pamiętać.
      :)

      Usuń
  11. Ciekawa propozycja. Zgodzę się z tym, że powinniśmy jeść jak najwięcej naturalnych rzeczy. Bardzo fajna recenzja

    OdpowiedzUsuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.