Ciasto, którego nigdy nie zapomnisz

15:05

Siadam wygodnie w fotelu, wtulam się w miękką poduszkę, lekko się uśmiecham i biorę do ręki talerz. Pierwszy kęs powoduje, że zatapiam się w otchłani słodkości, która uderza w moje zmysły. Drugi kęs to przyjemna chrupkość czekoladowej warstwy i orzeszków. Trzeci kęs zapewnia mnie o niesamowitej puszystości i lekkości, którą uzupełnia smak niewielkich rodzynek i delikatny posmak wiórków kokosowych. Każdy kolejny kęs niesie za sobą symfonię smaku i ucztę dla zmysłów. Każdy kolejny kęs to krok w kierunku słodkiej oazy, z której już nigdy nie będziesz chciał się wydostać...

Składniki :
  • 0,5 kg mąki
  • 1 szkl. oleju
  • łyżeczka sody
  • 4 łyżki kakao
  • duży kefir + jeden mały (w sumie ok. 0,5 l)
  • niecała szkl. cukru
  • 1 łyżka cynamonu
  • 25 dag orzechów włoskich
  • 10 dag rodzynek
  • wiórki kokosowe do posypania
Polewa :
  • 2 łyżki masła
  • 5 łyżek cukru
  • 3 łyżki mleka
  • 4 łyżki kakao
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. Na końcu dodać bakalie. Gdyby ciasto było za gęste, można dodać trochę mleka. Wlać ciasto do wysmarowanej margaryną keksówki (u mnie ciasta wystarcza na dwie keksówki) i piec 45 min. w 180 st. C.
Składniki polewy podgrzać w rondelku. Upieczone ciasto polać przygotowaną polewą i posypać wiórkami kokosowymi.





Smacznego :) !

You Might Also Like

20 komentarze

  1. Omatko, od razu jak przeczytałam tytuł Twojego posta, szybko włączałam post, żeby jak najszybciej przeczytać przepis. Bardzo przyjemny, chociaż staram się mega ograniczać słodycze, to kolejna pokusa przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również staram się nie jeść słodyczy, a już w ogóle nie jem słodkości ze sklepu, ale czasem pozwalam sobie na takie małe przyjemności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też, mimo wszystko :D Nie jestem zdolna do całkowitego zrezygnowania z różnych przyjemności, także na pewno się skuszę na Twój przepis :D

      Usuń
  3. Co za pyszności... Czy ja naprawdę muszę czytać takie rzeczy, kiedy staram się ograniczać słodycze? :D A przynajmniej te kupne i sklepowe, gdyż na chwilę obecną ratuję się miodem, mam też w planach wypróbować kilka przepisów na zdrowe słodkości. Niemniej jednak chętnie spróbowałabym tego ciasta, patrząc na zdjęcie, niemalże czuję jego smak! Smak, który sprawiłby, że na pewno pochłonęłabym więcej niż jeden kawałek na raz ;)
    A tak poza tym, to dziękuję za odwiedziny na moim blogu i na pewno będę wpadać do Ciebie częściej, gdyż bardzo mi się tutaj spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam miód i jest moim zamiennikiem cukru w wielu przepisach. Chętnie bym Cię poczęstowała więcej niż jednym kawałkiem :D Ja również dziękuję, że wpadłaś na mojego bloga i cieszę się, że Ci się u mnie spodobało :)

      Usuń
  4. Świetne to ciacho, wygląda świetnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świetnie wygląda i jeszcze lepiej smakuje :)

      Usuń
  5. Spisuję. :) W różowym przepiśniku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) a ja mam go w zielonym przepiśniku :)

      Usuń
  6. wygląda bardzo smacznie, aż zrobiłam się głodna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak, zawsze jak patrzę na to zdjęcie, to dostaję sygnał, że pora coś zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda niezwykle apetycznie :) Mam wrażenie, że jeszcze dzisiaj zabiorę się za jego przygotowanie

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, lubię takie ciasta :) Jak myślisz czy będzie smakowało tak samo, jeżeli zamiast zwykłej mąki dam pełnoziarnistą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można tutaj zastosować zdrowe zamienniki, a smak głównie opiera się na kakao, orzachach i cynamonie oraz cukrze, który też można zastąpić zdrowym odpowiednikiem :) wiec myślę, że będzie też pyszne ;)

      Usuń
  10. Nie jadam zbyt często ciast, bo mnie do nich bardzo nie ciągnie ( co w sumie jest dobre ze względów sylwetkowych ;>). Ciasta kojarzą mi się przede wszystkim z pobytem u babci. To chyba jedyne miejsce, gdzie z chęcią jem kolejne kawałki i nigdy nie mam dość. Takie ciasta, jak powyżej lubię właśnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jednak ciągnie do ciast, a tych domowych to już w ogóle :)

      Usuń
  11. Na twoim blog znajdę tylko przepisy z zasadą nie łączenia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie przepisy na tym blogu są zgodne z zasadą niełączenia oprócz ciast, które siłą rzeczy trochę naruszają jej zasady, dlatego jem je okazjonalnie :)

      Usuń

Emilia Koziarz. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie

Uprzejmie informuję, że nie wyrażam zgody na kopiowanie, publikowanie, rozpowszechnianie i/lub modyfikowanie zdjęć wykonanych przeze mnie oraz moich artykułów bez mojej zgody.